2025-02-20
20:45:00

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
20:45:00

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

33:32
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20
18:45:00

32:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

33:30
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
20:45:00

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26
18:45:00

26:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

29:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
18:45:00

31:27
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27
20:45:00

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
20:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06
18:45:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

30:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-20

25:24
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

28:28
0:0


Zobacz więcej
2025-02-26

32:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

39:29
0:0


Zobacz więcej
2025-02-27

33:37
0:0


Zobacz więcej
2025-03-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-06

0:0
0:0


Zobacz więcej



2025-04-02 22:33:16
Jan Gąsior

Fatalna pierwsza połowa zadecydowała. Orlen Wisła odpada z Ligi Mistrzów

Mimo wielkiej pogoni, Orlen Wisła Płock żegna się z Ligą Mistrzów, przegrywając przeciwko drużynie z Nantes 29:24.

Do Francji z wielkimi nadziejami przyjechała Orlen Wisła Płock. Mistrzowie Polski, po świetnym pierwszym meczu przeciwko Nantes, mieli zaliczkę trzech trafień (28:25). Jeśli by ją utrzymali, zostaliby ćwierćfinalistami, natomiast jeśli by ją utracili, to nasz kraj zostałby bez swojego reprezentanta w tych rozgrywkach. Mimo to, cała handballowa Polska liczyła na to, że środowy wieczór będzie dla Płocczan pozytywny, a po godzinie dwudziestej drugiej, każdy będzie mówił o Nafciarzach. Czy jednak tak się stało? Czy drużyna Xaviego Sabate pokonała Nantes?

Od początku meczu można było wyczuć wielkie napięcie. Szczególnie w dłoniach Nafciarzy, którzy to popełniali wiele błędów w ofensywie. Natomiast ekipa gospodarzy od pierwszego gwizdka bawiła się w najlepsze. Już w piątej minucie odrobili stratę z Płocka, wychodząc na prowadzenie 4:1. Co gorsza, szybko na prowadzenie w dwumeczu Nantes wyprowadził Briet, trafiając na 5:1, a w bramce cuda zaczął wyczyniać Ivan Pesić. W ósmej minucie, kolejną bramkę odnotowali Francuzi, co poskutkowało prośbą o przerwę Xaviego Sabate (6:1). Po time-out'cie, Niebiesko-Biali złapali wiatr w żagle, rzucając dwie bramki z rzędu, co wyrównało stan dwumeczu (6:3). Od tamtego fragmentu, zawody w dolinie Loary znów należały do jej miejscowych zawodników. W bramce kolejne kapitalne interwencje zaliczał Pesić, a w ataku jego koledzy nie mieli problemów z przejściem Płockiej obrony. Spowodowało to wyjście na +5, po kwadransie gry (9:4).

Następne pięć minut, to gra punkt za punkt (11:6). Jednym z większych problemów goszczących we Francji Wiślaków, była skuteczność rzutowa, która na siedem minut przed końcem pierwszej części wynosiła zatrważające... 26%! Poza bramkarzem gospodarzy, problemy sprawiało przedostanie się do sytuacji rzutowej. Niestety, na pięć minut przed przerwą na rekordowe, bo aż siedmiobramkowe prowadzenie, Nantes wyprowadził Leopold. Płocczanie próbowali się podnieść, ale o to po prostu było im strasznie ciężko. W dwudziestej siódmej minucie, o kolejną bramkę, zaliczkę Francuskiej drużyny podniósł Abdi. Mimo tego, że Orlen Wisła walczyła jak mogła, to kompletnie nic im nie szło. W bramce fatalny procent skuteczności miał Hallgrimsson. Świetnie pokazał ostatni rzut Juliena Bos'a, który wręcz nie miał prawa przedostać się do siatki, a jednak tak się stało. Spowodowało to, że na koniec pierwszej części, Orlen Wisła Płock miała sześć bramek straty w dwumeczu, a aż dziewięć w samym spotkaniu (17:8).

Już na początku drugiej części, do Wisły wróciły demony sprzed piętnastu minut, bowiem nie korzystali oni z kolejnych sytuacji, a bohaterem gospodarzy dalej był Ivan Pesić. Chorwat wyjmował piłkę raz za razem, będąc głównym kandydatem do nagrody MVP meczu. Mimo, że jego koledzy również popełniali błędy, to on wyjął cztery rzuty Wiślaków z rzędu! Już w czterdziestej minucie, przewaga Nantes wzrosła do, aż dziesięciu bramek. Sympatycy Orlen Wisły, którzy pojawili się w "H Arenie" nie mieli jakichkolwiek powodów do radości i już spuszczali głowy w dół... (21:10). Na ponad kwadrans przed końcem, karnego wykorzystał Tomas Piroch. Czech po trafieniu impulsowo reagował w stronę ławki, licząc na pobudzenie się reszty Płockiej drużyny...

I ruszyli, ale tylko przez moment. Przewaga HBC Nantes zdążyła stopnieć do siedmiu bramek (zaledwie czterech w dwumeczu), ale wtedy po raz kolejny w bramce niesamowitych rzeczy dokonywał nie kto inny, jak Ivan Pesić! (24:16). Na domiar złego w pięćdziesiątej minucie, czerwony kartonik obejrzał gracz Nafciarzy, Mirsad Terzić. Mimo to, mistrzowie naszego kraju nie poddawali się. Mieli szansę na zniwelowanie strat w dwumeczu do trzech trafień, ale pomylił się Mihić, co dawało dalej bezpieczne cztery bramki zaliczki w dwumeczu, a aż siedem środowego wieczoru (26:19). Na ponad pięć minut przed końcem, kolejną siódemkę wykorzystał Piroch, co tym razem już dało -6. Na skrzydle uruchomił się również Filip Michałowicz, który trafiał prawie za każdym razem. Emocje urosły na trzy minuty przed końcem, gdy po raz kolejny dla Wisły trafił młody skrzydłowy. Po jego bramce, wynik wynosił 28:23, co oznaczało, że do rzutów karnych, Płocczanom były potrzebne już tylko dwa gole. Gdy na zegarach zostało osiemdziesiąt sekund do końca meczu, kolejny błąd popełnili, dzięki czemu, szansę na kontakt miała Wisła. O przerwę poprosił wtedy Xavier Sabate. I po chwili trafił Zoltan Szita! Ostatnia akcja, to niestety świadoma, ale bardzo brzydka gra gospodarzy, którzy ciągle szukali kontaktu z graczami z Płocka. Udało im się to idealnie, a mecz trafieniem w ostatniej sekundzie zakończył Briet (29:24)...

Graczem spotkania został oczywiście kapitalny Ivan Pesić, który interweniował, aż czternaście razy. Po stronie Nafciarzy, warto wyróżnić Filipa Michałowicza, który był najskuteczniejszym graczem Polskiej ekipy, kończąc mecz z sześcioma bramkami.

HBC Nantes - Orlen Wisła Płock 29:24 (17:8).

Wynik dwumeczu - 54:52

fot. Orlen Superliga/inf. prasowa