
2025-03-01 20:08:29
Jan Gąsior
KGHM Chrobry przełamuje złą passę i zwycięża z Energą MMTS Kwidzyn!
Chrobry rozmontował MMTS, wygrywając, aż ośmioma bramkami. Bohaterem Głogowian został Rafał Stachera, który zanotował kilkanaście obron.
Meczem, który otwierał marzec w Kwidzynie, było spotkanie przeciwko KGHM Chrobremu Głogów. Gospodarze w poprzedniej potyczce ulegli w Derbach Pomorza, Wybrzeżu 35:29. Goście natomiast pogrążeni byli w jeszcze większym dołku, bowiem nie potrafili pokonać swych rywali od dwóch spotkań. Ostatnie zawody w wykonaniu Głogowian zakończyły się porażką z Corotop Gwardią Opole. Po katastrofalnej końcówce, przegrali 28:27. Czy w Kwidzynie udało im się przełamać złą passę? Mogło to zależeć od bramkarzy, bo Ci w obu ekipach, to jedne z najmocnieszych punktów.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo wyrównanie. Po trafieniu zanotowali Orpik oraz M.Pilitowski. Karę dwóch minut natomiast otrzymał Maksym Strelnikov (1:1). Po dopiero pięciu minutach obejrzeliśmy pierwszą skuteczną interwencję bramkarską, a zanotował ją Łukasz Zakreta. Mimo to, w ofensywie stratę popełnili jego koledzy. Skrzętnie skorzystali z tego gracze z Głogowa i mieliśmy prowadzenie gości 4:2. Po chwili kolejny błąd popełnił Potoczny i przewaga wzrosła do trzech trafień (5:2). Kilka minut później, przewaga gości wzrosła do aż pięciu bramek (8:3). Gospodarze nie potrafili znaleźć drogi do siatki Chrobrego. Przełamanie dał dopiero w trzynastej minucie Konrad Pilitowski, wykorzystując rzut karny (8:4). Po ponad kwadransie, przewaga utrzymywała się na czterech bramkach (9:5).
Kwidzynianie polepszyli grę w obronie, ale skuteczność była wręcz zerowa. Impuls do ataku dała najwyraźniej wzrastająca forma w bramce Zakrety. Gracze MMTS-u rzucili dwie bramki z rzędu, więc mieliśmy 10:8. Szybko jednak jeszcze lepszą, bo trzybramkową serią odpowiedzieli goście i znów mieli +5 (13:8). Problem dla Chrobrego nadszedł, gdy za uderzenie w twarz czerwony kartonik obejrzał Strelnikov. Mimo to, bez niego... zaczęło iść jeszcze lepiej! Goście odskoczyli na +6, a drużyna z Kwidzyna znów wpadła w kryzys (16:10). Finalnie, udało odrobić im się jedno trafienie, które zanotował Jovan Milicević. Na przerwę obie ekipy zeszły przy stanie 16:11.
W drugą część, kapitalnie wszedł Rafał Stachera, który bronił rzut za rzutem. Jego koledzy potrafili z tego korzystać, dzięki czemu w trzydziestej czwartej minucie, prowadzili 17:11. Przewaga z minuty na minutę, powiększała się. W czterdziestej minucie mieliśmy już 21:13. Gra gospodarzy wyglądała fatalnie. Mimo to, zamiast wstawić najlepszy możliwy skład, trener gospodarzy na parkiet wpuścił... samą młodzież. Co ciekawe, podziałało to, bo Kwidzynianie przez kolejne trzy minuty, odrobili trzy trafienia (21:16). Na tym etapie, znów jednak gra się zatrzymała. Głogowianie po raz kolejny wyszli, aż na +7 (25:18).
Ostatni kwadrans, to tak właściwie szansa na korektę wyniku, jeśli chodzi o gospodarzy. Nawet o to, było jednak ciężko. Na sześć minut przed końcem, bramkę zanotował Łazarczyk, co obniżyło stratę, do trafień sześciu (27:21). Szybko odpowiedzieli Głogowianie i powiększyli przewagę do rekordowych ośmiu bramek (29:21). Po trafieniu dorzucili Grzenkowicz oraz Styrcz. Mecz zakończył się wynikiem 30:22.
Nagrodę dla najlepszego gracza meczu, otrzymał Rafał Stachera, bramkarz gości. Zanotował on czternaście skutecznych interwencji.
Energa MMTS Kwidzyn - KGHM Chrobry Głogów 22:30 (11:16)
fot. Orlen Superliga/inf. prasowa
TweetLp | Zespół | Mecze | Punkty |
---|---|---|---|
1 | ![]() | 25 | 72 |
2 | ![]() | 25 | 72 |
3 | ![]() | 25 | 51 |
4 | ![]() | 25 | 46 |
5 | ![]() | 25 | 41 |
6 | ![]() | 25 | 38 |
7 | ![]() | 25 | 38 |
8 | ![]() | 25 | 32 |
9 | ![]() | 25 | 31 |
10 | ![]() | 25 | 30 |
11 | ![]() | 25 | 28 |
12 | ![]() | 25 | 22 |
13 | ![]() | 25 | 17 |
14 | ![]() | 25 | 7 |
Lp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Paweł Paterek | 182 |
2 | Kamil Adamski | 178 |
3 | Mikołaj Czapliński | 176 |
4 | Łukasz Gogola | 171 |
5 | Mateusz Wojdan | 168 |
6 | Piotr Rutkowski | 165 |
7 | Jakub Będzikowski | 138 |
8 | Mateusz Chabior | 137 |
9 | Kacper Adamski | 136 |
10 | Kacper Adamski | 136 |
11 | Daniel Reznicky | 132 |
12 | Joel Ribeiro | 127 |
13 | Dawid Krysiak | 126 |
14 | Arciom Karalek | 120 |
15 | Piotr Jędraszczyk | 119 |
16 | Filip Fąfara | 113 |
17 | Giorgi Dikhaminjia | 111 |
18 | Hubert Kornecki | 110 |
19 | Krzysztof Żyszkiewicz | 108 |
20 | Lukas Morkovsky | 108 |
21 | Dmytro Artemenko | 105 |
22 | Matija Starcević | 105 |
23 | Kelian Janikowski | 104 |
24 | Paweł Kowalski | 103 |
25 | Arkadiusz Moryto | 101 |