
2025-02-27 22:20:52
Dominik Gruchała
Kolstad ogrywa Magdeburg, PSG gorsze od Veszprém
Trzynasta kolejka Ligi Mistrzów kończyła się w czwartek czterema spotkaniami. W każdej z konfrontacji brały udział zespoły z europejskiego topu, a dwa z nich były już pewne udziału w ćwierćfinale rozgrywek.
PSG po wczorajszym tryumfie Sportingu nie mogło sobie pozwolić na potknięcie. Paryżanie stali przed zadaniem najtrudniejszym z możliwych. Do Stade Pierre de Coubertin przyjeżdżała najlepsza ekipa ze wszystkich biorących udział w tegorocznej edycji EHF Champions League – węgierskie Veszprém. Füchse u siebie podejmowało macedoński Eurofarm, natomiast Szeged mierzył się z Barceloną. Ważna potyczka z perspektywy kieleckiej Industrii odbywała się w Trondheim. Walczący z Polakami o play-offy team Kolstad rywalizował z Magdeburgiem.
GRUPA A
Paris Saint-Germain Handball – One Veszprém HC 33:37 (18:23)
Mecz tygodnia zdaniem Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej dobrze zaczęli gracze Veszprém (5:2). Paryżanie kilkukrotnie łapali kontakt, jednak goście z Węgier nie pozwalali gospodarzom doprowadzić do równowagi. Po pierwszej części PSG przegrywało 18:23. W drugiej połowie Francuzi próbowali odwrócić wynik na swoją korzyść, znów kilka razy zbliżając się na jedno trafienie, ale finalnie ich starania spełzły na niczym. Veszprém zwyciężyło 37:33.
Kamil Syprzak zdobył dla francuskiego klubu sześć goli.
Füchse Berlin – HC Eurofarm Pelister 39:29 (15:12)
W pierwszych minutach Lisy męczyły się w ofensywie. Wkrótce przyspieszyły, zostawiając Pelister w tyle (7:1). Wydawało się, że po trzydziestu minutach berlińczycy względnie kontrolują wydarzenia na parkiecie (15:12). W kolejnej odsłonie wicemistrzowie Niemiec mieli za zadanie nie wypuścić pełnej puli z rąk. Swój cel osiągnęli, a przyjezdni dali się złamać dopiero po 40. minucie. Füchse pokonało Eurofarm 39:29.
GRUPA B
OTP Bank-PICK Szeged – Barcelona 29:29 (17:14)
Szeged aktywnie wszedł w zawody (2:0, 5:2). Barca doszła rywali w 11. minucie (7:7), ale Węgrzy znów odskoczyli (10:7, 13:8). Po połowie miejscowi byli lepsi o trzy trafienia (17:14). Po pauzie Blaugrana szybko odrobiła straty (17:17). Jedni i drudzy nie odpuszczali, a losy wygranej ważyły się do ostatnich sekund. Finalnie konfrontacja zakończyła się podziałem punktów. Bez względu na rezultat czternastego spotkania Duma Katalonii zajmie pierwsze miejsce w grupie B.
Kolstad Handbold – SC Magdeburg 31:27 (15:14)
Otwarcie stało pod znakiem gry bramka za bramkę. Po kwadransie Magdeburg walczył w podwójnym osłabieniu, ale Kolstad nie wykorzystał przewagi (9:9). Do przerwy Norwegowie mieli minimalny zapas (15:14). Po odpoczynku gospodarze ruszyli z werwą (18:15, 20:16). Gladiatorzy nie byli w stanie dogonić dobrze dysponowanych przeciwników, a ich bezsilność szczególnie uwidaczniała się w końcówce. Kolstad zwyciężył 31:27 i do play-offów wystarczy mu remis w przyszłotygodniowej potyczce z Barceloną.
Fot. Patryk Ptak
TweetLp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Mario Sostarić | 91 |
2 | Kamil Syprzak | 84 |
3 | Mathias Gidsel | 77 |
4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
5 | Martim Costa | 72 |
6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
7 | Aymeric Minne | 69 |
8 | Nedim Remili | 68 |
9 | Francisco Costa | 64 |
10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
11 | Valero Rivera Folch | 59 |
12 | Elohim Prandi | 57 |
13 | Ludovic Fabregas | 54 |
14 | Luka Lovre Klarica | 53 |
15 | Melvyn Richardson | 53 |
16 | Magnus Soendenaa | 52 |
17 | Sergei Kosorotov | 52 |
18 | Thomas Arnoldsen | 52 |
19 | Luis Frade | 51 |
20 | Miha Zarabec | 51 |
21 | Omar Yahia | 51 |
22 | Jack Thurin | 50 |
23 | Reinier Taboada Dranquet | 50 |
24 | Aleix Gomez Abello | 49 |
25 | Filip Glavaš | 49 |