2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
12:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-07
20:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-30

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej



2025-02-24 19:54:32
Michał Wołowicz

Gwardia lepsza od faworytów. Reprezentacyjna forma Wojdana

W jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów 20. serii ORLEN Superligi piłkarzy ręcznych Gwardia Opole pokonałajedną bramką wyżej notowanego Chrobrego Głogów. Rywalizacja była bardzo wyrównana, a o zwycięstwie zadecydowało więcej zimnej głowy po stronie gospodarzy. Zwycięstwo pozwoliło Gwardii umocnić się na szóstej pozycji w tabeli, z kolei trzeci Chrobry nie wykorzystał szansy na odskoczenie Ostrovii. Obecnie ma nad zespołem z województwa wielkopolskiego jeden punkt przewagi, ale rozegrał również jeden mecz więcej.

Wynik w Opolu otworzył Bartosz Skiba, ale Chrobry w pierwszych minutach nie wyglądał dobrze w ataku pozycyjnym. Bramki przeplatał kikuminutowymi przestojami, a w tym czasie dłużni nie pozostawali gospodarze, zarysowując swoją nieznaczną przewagę na samym początku rywalizacji. Sporo problemów środkowym obrońcom rywali sprawiał Piotr Jędraszczyk, a pierwsze oznaki świetnej formy strzeleckiej pokazywał uskrzydlony po mistrzostwach świata Mateusz Wojdan, który ostatecznie skończył mecz z dziesięcioma trafieniami.

W 19. minucie przy czterobramkowym prowadzeniu Gwardii o czas poprosił trener głogowian Witalij Nat. Przerwa dobrze zrobiła Chrobremu. Co prawda w ataku ciągle nie grzeszyli skutecznością, ale poprawa postawy w defensywie pozwoliła stopniowo zmniejszać stratę.  W 21. minucie po trafieniu Wojciecha Matuszaka z przewagi Gwardii została jedna bramka, co zmusiło do poproszenia o przerwę Bartosza Jureckiego. Tym razem jednak nie udało się wpłynąć na zespół. Najpierw Antoni Łangowski rzucił z drugiej linii prosto w ręce Dereviankina, żeby kilkadziesiąt sekund później otrzymać karę dwóch minut po faulu na Dadeju, który i tak trafił do siatki, tylko potęgując problemy Gwardii. Ostatnie minuty pierwszej połowy to gra bramka za bramkę z nieznacznym wskazaniem na Chrobergo, który ostatecznie na przerwę schodził z jednobramkowym prowadzeniem. 

Druga połowa rozpoczęła się od nieskutecznych akcji obu zespołów. Wynik dopiero w czwartej minucie otworzył Dadej, ale po kilku kolejnych minutach gry bramka za bramkę to Gwardia jako pierwsza zaliczyła serię bramkową dystansując się od swoich rywali. Pięć bramek z rzędu (Wojdan x3, Jędraszczyk, Widomski) między 37. a 43. minutą pozwoliło gospodarzom odrobić straty i wrócić na prowadzenie, ale taki stan rzeczy nie potrwał długo. Właściwie to w ogóle nie potrwał, bo kiedy w 44. minucie niemoc Chrobrego przełamał Zieniewicz to tym razem goście trafili cztery razy bez odpowiedzi rywali zupełnie odrabiając straty i na dziesięć minut przed końcem tablica wyników znowu pokazywała remis. 

Od tego momentu wróciliśmy do wyrównanej gry, ale problemem głogowian zaczynały być wykluczenia. Najpierw w 46. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jakub Orpik, a pięć minut później swój występ z tego samego powodu zakończył Strelnikov i w defensywie Chrobrego brakowało coraz więcej istotnych elementów. W związku z tym na środku defensywy bronił Bartosz Skiba, który w pierwszej części doznał urazu stawu skokowego. Mimo braków osobowych to szczelna obrona utrzymywała Chrobrego w grze o trzy punkty, bo przez większość samej końcówki meczu nie był w stanie trafić do siatki rywali.

Po drugiej stronie nie było dużo lepiej. Gwardia również nie trafiała z akcji, ale była w stanie wywalczyć rzuty karne. Nieomylny do tej pory w tym elemencie Mateusz Wojdan pomylił się jednak w 57. minucie. Prawoskrzydłowy zrehabilitował się w stu procentach dwie minuty później, kiedy wykończył trudną akcję grającej w podwójnym osłabieniu Gwardii wyprowadzając ją na upragnione prowadzenie. Chrobry miał jeszcze 30 sekund na rozegranie ostatniej akcji, ale faul w ataku popełnił Matuszak i punkty zostały w Opolu. 

Gwardia Opole - KGHM Chrobry Głogów 28:27 (15:16)
MVP:
Jakub Ałaj (Gwardia Opole)

Gwardia: Ałaj (30%) - Wojdan 10, Jędraszczyk 8, Kamiński 3, Peldija 2, Widomski 2, Wrzesiński 2, Milewski 1, Łangowski, Jendryca, Luksa.

Chrobry: Dereviankin (26%), Stachera (50%) - Dadej 5, Matuszak 5, Skiba 4, Zieniewicz 3, Grabowski 3, Paterek 3, Jamioł 2, Mosiołek 1, Kosznik 1, Orpik, Strelnikov.