
2025-02-23 14:19:27
Michał Wołowicz
Po emocjonującym meczu Górnik wywozi z Wrocławia dwa punkty
W trudnym dla klubu okresie Górnik Zabrze wywiózł z Wrocławia dwa punkty po zwycięstwie w karnych. Śląsk po wzmocnieniach zrealizowanych w przerwie reprezentacyjnej zdobył pierwszy punkt i wydaje się powoli nabierać tempa.
Jeszcze kilka miesięcy temu wyraźnym faworytem takiego meczu byłby Górnik Zabrze. Dzisiaj sytuacja nieco się zmieniła - Śląsk zmienił trenera oraz wzmocnił kadrę celem walki o utrzymanie w ORLEN Superlidze, a w Zabrzu do nierównej formy zespołu w tym sezonie doszły problemy finansowe. W ubiegłym tygodniu o wycofaniu z finansowania klubu poinformował Bogdan Kmiecik, od 20 lat prezes i właściciel Górnika. Do Śląska w przerwie na mistrzostwa świata dołączyli Kacper Adamski, Michał Szyba i Bogdan Cherkashchenko. Zmniejszenie dystansu w kwestii poziomu obu zespołów oraz niepewna przyszłość Górnika, którą z pewnością zabrzanie mają z tyłu głowy, zapowiadała dużo ciekawszy pojedynek niż wyjściowo można było się spodziewać.
Wynik otworzył Cherkashchenko zaznaczając chęć walki o punkty. W pierwszym meczu po przerwie wrocławianie nie pokazali nowej jakości dotkliwie przegrywając w Ostrowie Wielkopolskim, więc tym bardziej chcielii z dobrej strony pokazać się we własnej hali. Pierwsze minuty nie były jednak łatwe. Na trafienie Śląska szybko odpowiedział Górnik po bramkach Ivanovicia i Komarzewskiego wychodząc na prowadzenie. I pierwszy kwadrans toczył się z lekką przewagą gości. Różnica mogła być wyższa niż dwie bramki, ale Górnik nie potrafił wykorzystać błędów gospodarzy, którzy zwłaszcza w ataku nie prezentowali dobrej jakości. Impas zespołu próbował przełamać Kacper Adamski, który po transferze powinien być główną bronią Śląska w ataku, ale w pierwszych minutach nie był skuteczny.
Śląsk to czego nie zdobywał w ataku, odrabiał w obronie. Cały zespół solidnie pracował utrudniając wypracowywanie sytuacji Górnikowi, a kilka piłek odbił również Patryk Małecki. Dzięki temu różnica wynosiła maksymalnie dwie bramki, a po 20. minucie gospodarze powoli zaczęli nabierać rozpędu. Rozgrzał się Adamski zdobywając kilka bramek, a w innych sytuacjach dobrze ściągając uwagę obrony i dogrywając do zostawionych bez opieki kolegów. Międzty 21. a 25. minutą wrocławianie wykorzystali kilka kolejnych błędów rywali zaliczając serię pięciu bramek (Granowski, Famulski x2, Wielgucki, Adamski) bez odpowiedzi rywali i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W ostatnich minutach do gry wrócił Górnik wyrównując wynik przed przerwą. Najpierw trafił Szyszko, chwilę później karnego obronił Wyszomirski, a następnie z siódmego metra znowu trafił Szyszko.
Druga połowa zaczęła się od trafienia Famulskiego, ale gra obu stron wyglądała dość chaotycznie. Sporo strat, niewykorzystanych kontrataków oraz stuprocentowych sytuacji sprawiło, że po ośmiu minutach drugiej części oba zespoły miały na koncie po jednym trafieniu. Jako pierwszy uspokoić sytuację za pomocą przerwy na żądanie spróbował Patrik Liljestrand. Po czasie dla trenera Śląska w końcu gra w końcu się otworzyła, ale żaden z zespołów nie potrafił zbudować przewagi.
Po przerwie Górnik dużo uważniej pilnował Kacpra Adamskiego, co wymusiło na Śląsku szukanie innych rozwiązań w ofensywie. Gospodarze poradzili sobie jednak z tym wyzwaniem całkiem dobrze. Podstawą ciągle była dobra praca w obronie i interwencje Małeckiego, w ataku do gry włączył się Krzysztof Gądek dzięki odważnym wejściom zdobywając bramki i wyrzucając rywali na dwie minuty, a jednocześnie razem z Adamskim świetnie odnajdywali skrzydłowych. W 52. minucie właśnie po dograniu Adamskiego kolejny raz trafił Gądek wyprowadzając Śląsk na jednobramkowe prowadzenie dając coraz większą nadzieję na zwycięstwo. Gwiazdą ostatnich minut bezwzględnie Paweł Salacz. Obrotowy wykorzystał swoje znakomite warunki fizyczne. Dobrze się ustawiał, koledzy z zespołu odnajdywali go podaniami, a wtedy już nic nie robił sobie nawet z asysty rywali. Górnik jednak regularnie odpowiadał na trafienia Salacza, a trzy sekundy przed końcem do serii rzutów karnych doprowadził Nikola Ivanovic. W karnych lepszy okazał się Górnik - Piotr Wyszomirski obronił dwa pierwsze rzuty karny, a rzucający nie pomylili się ani razu i goście zabrali do Zabrza dwa punkty.
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 23:23 (12:12)
Śląsk: Małecki (32%), Młoczyński - Salacz 5, Adamski 4, Famulski 3, Granowski 3, Cherkashchenko 2, Cepielik 2, Wielgucki 1, Ramiączek 1, Gądek 1, Mucha 1, Jankowski, Kołodziejczyk, Królikowski.
Górnik: Wyszomirski (42%), Ligarzewski (20%) - Komarzewski 5, Ivanovic 4, Racotea 3, Artemenko 3, Szyszko 3, Krępa 2, Minotskyi 2, Bogacz 1, Wąsowski, Morkovsky, Pinda, Krawczyk, Działakiewicz.
Tweet
Lp | Zespół | Mecze | Punkty |
---|---|---|---|
1 | ![]() | 25 | 72 |
2 | ![]() | 25 | 72 |
3 | ![]() | 25 | 51 |
4 | ![]() | 25 | 46 |
5 | ![]() | 25 | 41 |
6 | ![]() | 25 | 38 |
7 | ![]() | 25 | 38 |
8 | ![]() | 25 | 32 |
9 | ![]() | 25 | 31 |
10 | ![]() | 25 | 30 |
11 | ![]() | 25 | 28 |
12 | ![]() | 25 | 22 |
13 | ![]() | 25 | 17 |
14 | ![]() | 25 | 7 |
Lp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Paweł Paterek | 182 |
2 | Kamil Adamski | 178 |
3 | Mikołaj Czapliński | 176 |
4 | Łukasz Gogola | 171 |
5 | Mateusz Wojdan | 168 |
6 | Piotr Rutkowski | 165 |
7 | Jakub Będzikowski | 138 |
8 | Mateusz Chabior | 137 |
9 | Kacper Adamski | 136 |
10 | Kacper Adamski | 136 |
11 | Daniel Reznicky | 132 |
12 | Joel Ribeiro | 127 |
13 | Dawid Krysiak | 126 |
14 | Arciom Karalek | 120 |
15 | Piotr Jędraszczyk | 119 |
16 | Filip Fąfara | 113 |
17 | Giorgi Dikhaminjia | 111 |
18 | Hubert Kornecki | 110 |
19 | Krzysztof Żyszkiewicz | 108 |
20 | Lukas Morkovsky | 108 |
21 | Dmytro Artemenko | 105 |
22 | Matija Starcević | 105 |
23 | Kelian Janikowski | 104 |
24 | Paweł Kowalski | 103 |
25 | Arkadiusz Moryto | 101 |