2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04
18:00:00

36:33



Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
12:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-07
20:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-30

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04

36:33



Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej



2025-02-22 20:07:10
Wojciech Staniec

Karne w Piotrkowie i Kaliszu. Wygrywali przyjezdni

Ogromne emocje w Piotrkowie Trybunalskim i Kaliszu. W obu meczach doszło do karnych.

Zawodnicy z Piotrkowa mogą czuć po tym spotkaniu lekkie niedosyt, bo choć spotkanie było bardzo wyrównane, to prowadzili oni bardzo długo. Przyjezdnym tylko kilka razy udawało się odrabiać straty i wygrywać. Jednak dość szybko gospodarze opanowywali sytuację. Jednak piłka ręczna bywa nieobliczalna i tak też było tym razem, bo goście w ostatnich minutach znów zanotowali zryw i objęli nawet prowadzenie.

Końcówka tego meczu była szalona. Najpierw na indywidualną akcję zdecydował się Krzysztof Żyszkiewicz, który przedarł się przez obronę gości i zdobył bramkę. Wydawało się, że komplet punktów zostanie w Piotrkowie Trybunalskim, ale to nie był koniec emocji. Ostrovia szybko wznowiła grę, piłka trafiła do Krzysztofa Łyżwy, a ten wyrównał i doprowadził do remisu, a więc i karnych.

W konkursie siódemek lepsi byli przyjezdni.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 34:34 (19:18), po karnych 5:6

Równie ciekawie było w Kaliszu, gdzie Energa MKS grała z Azotami. W pierwszej połowie udało się odskoczyć na trzy bramki, ale jeszcze przed przerwą gospodarze zmniejszyli stratę do jednego trafienia. Druga połowa to prawdziwa sinusoida, raz prowadziła jedna – raz druga ekipa.

Pięć minut przed końcem kaliszanie wygrywali jedną bramką, a do tego Azoty grały w osłabieniu. Zespół Rafała Kuptela wykorzystał to i odskoczył na trzy gole. To jednak nie był koniec spotkania, bo puławianie odpowiedzieli dwoma trafieniami, dodatkowo odzyskali piłkę i mieli szansę, aby doprowadzić do remisu. Azotom nie udało się zdobyć gola, o czas poprosił trener Kuptel. Gospodarze wznowili grę i stracili piłkę, a do remisu doprowadził Łukasz Gogola i czekały nas kolejne karne, a w nich lepsi byli puławianie.

Energa MKS Kalisz – Azoty Puławy 30:30 (12:13), po karnych 2:4

fot. Orlen Superliga/inf. prasowa