
2025-02-12 22:25:13
Dominik Gruchała
Barca nieznacznie gorsza od Aalborga, niespodzianka w Szeged
Pierwszy dzień jedenastej kolejki Ligi Mistrzów przyniósł powtórkę finału z poprzedniej edycji rozgrywek. Ciekawie było też w Trondheim i Szeged, gdzie gospodarze liczyli na zgarnięcie kompletu punktów.
Aalborg dotychczas nie przypominał ekipy, która przed rokiem biła się o końcowy tryumf w EHF Champions League. Konfrontacja z Barceloną była zatem dobrym momentem, by pokazać reszcie stawki, że Duńczycy nadal są mocni. Przed teoretycznie łatwiejszym zadaniem stali gracze Szeged, którzy u siebie podejmowali team z Zagrzebia. Kolstad miał nadzieję zrewanżować się Nantes, a wicemistrzowie Polski na własnym terenie mierzyli się z Gladiatorami z Magdeburga.
GRUPA B
Aalborg Handbold – Barcelona 36:35 (23:18)
Gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 2:0, z czasem powiększając przewagę (5:2). Barca złapała kontakt (6:5), ale świetna dyspozycja między słupkami Niklasa Landina pozwoliła miejscowym odbudować zaliczkę (9:6). W 14. minucie po przechwycie Mollgaarda i udanej kontrze wikingowie wyszli na plus cztery (13:9), a po time oucie dla Dumy Katalonii Duńczycy jeszcze powiększyli dystans (15:9). Do przerwy obrońcy tytułu przegrywali 23:18.
Po wznowieniu Barcelona szybko odrobiła dwie bramki (23:20), a w 37. minucie od przeciwników dzielił ich już tylko jeden gol (24:23). Aalborg okiełznał zapędy Katalończyków, samemu poprawiając grę w obydwu formacjach, co znalazło odzwierciedlenie w rezultacie (28:24). Blaugrana starała się zniwelować różnicę, w 54. minucie znów tracąc tylko jedno trafienie (32:31). W końcówce pomimo wielu dogodnych sytuacji Duma Katalonii nie zdołała dogonić gospodarzy. Antybohaterem Hiszpanów został Melvyn Richardson, który nie wykorzystał karnego na remis. Ostatecznie Aalborg pokonał Barcelonę 36:35.
OTP Bank-PICK Szeged – HC Zagrzeb 26:27 (13:15)
Zagrzebianie postawili się Szeged, walcząc z Madziarami jak równy z równym. W 19. minucie po skutecznej akcji Bialiauski to oni utrzymywali dwubramkowe prowadzenie (8:6). Węgrzy rozbijali się o twardą defensywę Chorwatów, dopiero w 25. minucie doprowadzając do remisu (9:9). Przyjezdni nie zrazili się lepszą dyspozycją przeciwników, w 28. minucie ponownie wychodząc na plus dwa (13:11). Po pierwszej części Zagrzeb wygrywał 15:13.
Zaskakująca postawa gości zwiastowała emocje po pauzie. W 33. minucie swoje premierowe trafienie w meczu zaliczył Patryk Walczak, a w 35. Zagrzeb wyszedł na 18:14. Szeged próbował gonić wynik, ale zagrzebianie konsekwentnie krzyżowali szyki rywalom. W 44. minucie osiągnęli najwyższą przewagę tego wieczoru (22:17), której już nie roztrwonili. Węgrzy niespodziewanie ulegli we własnej hali HC Zagrzeb 26:27.
Patryk Walczak zdobył dla zwycięzców dwie bramki.
Kolstad Handbold – HBC Nantes 29:28 (18:11)
Zespół Kolstad znakomicie wszedł w spotkanie (7:3). Po kwadransie Norwegowie nadal kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie (10:6). W 25. minucie mieli już siedem goli zaliczki (15:8). Po połowie wydawało się, że Skandynawowie zamierzają wziąć srogi rewanż za dotkliwą porażkę w Nantes (18:11).
Po przerwie gospodarze kontynuowali dobrą passę, w 36. minucie mając aż 9 bramek zapasu (22:13). Francuzi nie złożyli broni i akcja po akcji ścigali Norwegów. Końcówka była w ich wykonaniu piorunująca – w 57. minucie Rivera rzucił z karnego na 28:27. Fani Kolstad drżeli o wynik do ostatnich sekund. Finalnie ich ulubieńcy wymęczyli zwycięstwo nad Nantes 29:28.
Industria Kielce – SC Magdeburg 25:29 (10:16)
Fot. Patryk Ptak
Sprawdź: Rehabilitacja Kielce prywatnie
TweetLp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Mario Sostarić | 91 |
2 | Kamil Syprzak | 84 |
3 | Mathias Gidsel | 77 |
4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
5 | Martim Costa | 72 |
6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
7 | Aymeric Minne | 69 |
8 | Nedim Remili | 68 |
9 | Francisco Costa | 64 |
10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
11 | Valero Rivera Folch | 59 |
12 | Elohim Prandi | 57 |
13 | Ludovic Fabregas | 54 |
14 | Luka Lovre Klarica | 53 |
15 | Melvyn Richardson | 53 |
16 | Magnus Soendenaa | 52 |
17 | Sergei Kosorotov | 52 |
18 | Thomas Arnoldsen | 52 |
19 | Luis Frade | 51 |
20 | Miha Zarabec | 51 |
21 | Omar Yahia | 51 |
22 | Jack Thurin | 50 |
23 | Reinier Taboada Dranquet | 50 |
24 | Aleix Gomez Abello | 49 |
25 | Filip Glavaš | 49 |