2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
12:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-07
20:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-30

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej



2024-12-14 21:48:46
Jan Gąsior

Pewne zwycięstwo Orlen Wisły. Janc z dwunastoma bramkami!

Orlen Wisła Płock z kolejnym zwycięstwem w lidze. Tym razem pewnie pokonała Energę Borys MMTS Kwidzyn.

Na start szesnastej serii Orlen Superligi, zawitaliśmy do Płocka, gdzie miejscowa Wisła, zagrała z Kwidzyńskim MMTS-em. Drużyna mistrzów Polski ma za sobą nie najlepszy mecz w Głogowie, gdzie wygrali 35:28, ale gra nie wyglądała zbyt dobrze. W sobotni wieczór mieli szansę, by pokazać się o wiele lepiej na tle będącego w dobrej formie MMTS-u.

Rzucanie zaczęli Zarabec, Krajewski i Piroch (Wisła) i mieliśmy 3:0. MMTS kompletnie nie mógł sobie poradzić z dojściem do sytuacji rzutowych, przez co, po niespełnia siedmiu minutach, przy wyniku 5:0, trener Jaszka wziął czas. Przerwa podziałała na drużynę gości, bo trafiali oni dwa razy z rzędu. Mecz nam się nieco wyrównał, głównie przez nieskuteczność obu drużyn. Po kwadransie gry, na tablicy świetlnej mieliśmy 7:4.

Dobrze na parkiecie spisywał się Janc (Wisła), który tuż po wejściu zanotował trzy bramki. Reszta jego drużyny jednak nie pokazywała się z najlepszej strony. Wiele strat przyczyniło się do tego, że Płocczanie nie mogli oddalić się od rywali na więcej niż pięć bramek. W dwudziestej piątej minucie, wynik wynosił 11:6. Kilka kończących minut, to zdecydowany wzrost, jeśli chodzi o tempo gospodarzy. Z pięciobramkowej, zrobiła się siedmiobramkowa przewaga, a na przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 16:9.

Drugą część dobrze rozpoczęli gospodarze, którzy krok po kroku, zaczęli budować jeszcze większą przewagę. Mitja Janc się nie zatrzymywał i po czterdziestu dwóch minutach miał na koncie już osiem trafień. Prowadził swą drużynę po pewne zwycięstwo, co pokazywał wynik, który zaczął wynosić +12 dla Nafciarzy (26:14).

Bardzo dużo strat, bo aż trzynaście w tamtym czasie mieli goście, a z skutecznością też kolorowo nie było. Festiwalem błędów również można było nazwać występ Macieja Pilitowskiego (MMTS), który w kilku akcjach z rzędu, daną akcję kończył stratami.

Na niecały kwadrans przed końcem, mieliśmy 31:15. Kwidzynianie mogli powalczyć tylko o korektę tego fatalnego dla nich wyniku. Nie pomagał w tym jednak Matlęga, który w bramce gości miał praktycznie zerową skuteczność, a po kilku piłkach, które wyłapał, gwizdane były rzuty wolne bądź karne, dzięki którym piłka i tak znajdowała się w siatce. Tylko w ostatnich minutach, dorzucił cztery interwencje, dzięki czemu Kwidzynianie nie wracają z Płocka z czterdziestką.

Końcowo mecz zakończył się bardzo pewnym zwycięstwem gospodarzy 37:19.

Nagrodę MVP otrzymał Mitja Janc (Wisła), który zanotował aż dwanaście bramek, przez co był najskuteczniejszym graczem meczu. Najlepiej w bramce spisywali się bramkarze obu ekip, bo po pięć interwencji zanotowali Zakreta (MMTS) oraz Alilović (Wisła).

Orlen Wisła Płock - Energa Borys MMTS Kwidzyn 37:19 (16:9)

fot. Orlen Superliga/inf. prasowa