2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-30
12:30:00

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30
18:00:00

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-03-31
20:30:00

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
18:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05
00:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
16:00:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-06
12:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-07
20:30:00

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-03-30

31:28



Zobacz więcej
2025-03-30

33:26



Zobacz więcej
2025-03-31

32:33



Zobacz więcej
2025-04-04

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej
2025-04-05

0:0
0:0


Zobacz więcej



2024-12-01 14:16:24
Jan Feliszek

Emocjonujący mecz dla Górnika, zabrzanie przełamują serię porażek

Do podrażnionego Górnika przyjechał zespół Gwardii Opole, który w poniedziałkowy wieczór zdemolował Energę MKS Kalisz. Zabrzanie w ostatnich trzech ligowych spotkaniach nie zaznali smaku zwycięstwa i chcieli to zmienić w 13. serii.

Spotkanie rozpoczęliśmy od kapitalnych interwencji Jakuba Ałaja i Kacpra Ligarzewskiego. Rzucanie dopiero w trzeciej minucie rozpoczął Krzysztof Konarzewski, a zdecydowanie szybciej odpowiedział mu Admir Pelidija. W szóstej minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić Antoni Łangowski, a na tablicy wyników mieliśmy rezultat 3:3. Jednak kolejne ciosy należały do zabrzan, którzy zdobyli trzy bramki z rzędu i objęli po raz pierwszy w tym meczu trzybramkowe prowadzenie (6:3). Gwardia jednak nie zamierzała zwieszać głów i po upływie 16 minut traciła do rywala już tylko jedno trafienie (7:8). W 18. minucie na parkiet wrócił Łangowski, a chwilę później o czas prosił trener Arkadiusz Miszka, bo Pelidija miał szansę na doprowadzenie do remisu, ale kapitalną interwencją popisał się Ligarzewski.

Mimo rozmowy z zespołem trenera Górnika w 22. minucie był już remis (10:10). W następnych akcjach tempo spotkania znacząco wzrosło i lepiej w tym odnaleźli się gospodarze, którzy ponownie osiągnęli dwie bramki przewagi (14:12) i przez to reagować postanowił Bartosz Jurecki. Po czasie jednak i tak lepiej odnajdywali się miejscowi i na przerwę schodzili z prowadzenie 17:14.

Po wznowieniu gry oglądaliśmy ponownie wyrównany początek. Już w 37. minucie reagować postanowił trener Jurecki, bo jego zespół za łatwo tracił bramki, a Górnik prowadzili 21:17. Trzy minuty później opolanie zmniejszyli straty do trzech trafień (19:22). Jednak zabrzanie nie pozostawali dłużni i ciągle trzymali rywala na dystans. Na kwadrans przed zakończenie tego spotkania miejscowi prowadzili 26:22. Zaledwie 70. sekund zajęło Gwardii doprowadzenie do wyniku 24:26, a to pokazywało nam, że to spotkanie do końca będzie emocjonujące. W 48. minucie czerwoną kartkę obejrzał Michał Milewski za faul na Jakubie Pindzie, a dwie minuty kary dodatkowo zobaczył Jakub Szyszko, za niesportową reakcję w stosunku do zawodnika Gwardii. To powodowało, że przez niespełna półtorej minuty gospodarze będą grali w podwójnym osłabieniu.

Co ciekawe zabrzanie okres gry w osłabieniu wygrali 2:1 i utrzymywali trzybramkową zaliczkę (29:26). Na trochę ponad pięć minut do końca meczu o czas poprosił trener Miszka, bo jego zespół prowadził różnicą dwóch bramek (30:28). Po rozmowie z zespołem szybko kolejne trafienie dołożył Paweł Krawczyk i powiększył przewagę. Od tej pory gra toczyła się bramka za bramkę, a to odpowiadało zespołowi z Zabrza. W 58. minucie bardzo ważną interwencję dołożył Ligarzewski i jeszcze bardziej przybliżył swój zespół do upragnionych trzech punktów. W końcówce więcej szczęścia mieli gracze Górnika i ostatecznie zwyciężyli 34:32, przełamując serię ligowych porażek. W ostatnich minutach nie brakowało też emocji, których też nie wytrzymał Bartosz Jurecki, który na kilkanaście sekund przed końcem obejrzał karę dwóch minut.

Górnik Zabrze - Corotop Gwardia Opole 34:32 (17:14)

fot. Orlen Superliga/inf. prasowa