
2024-10-17 22:34:27
Dominik Gruchała
Zwycięstwa Veszprém, PSG i Sportingu w Lidze Mistrzów
W czwartek dokończono rywalizację w ramach 5. kolejki EHF Champions League. Prócz polskich klubów na europejskiej arenie zaprezentowały się zespoły, które nie kryją swoich ambicji dotyczących wzięcia udziału w turnieju Final Four.
Przed wieczornymi spotkaniami w Grupie A panował niesamowity ścisk. Aż cztery drużyny zgromadziły po sześć punktów, ale najlepiej z całej stawki radził sobie Sporting, który był samodzielnym liderem z siedmioma „oczkami”. Portugalczyków goniło Veszprém, PSG, Füchse i Dinamo. Na swoje pierwsze punkty czekali Nafciarze i Duńczycy z Fredericia HK. Natomiast w Grupie B wciąż blisko czołówki byli szczypiorniści kieleckiej Industrii, którzy tym razem konfrontowali się na wyjeździe z norweskim Kolstad.
GRUPA A
Veszprém HC – Fredericia Handbold Klub 34:32 (16:12)
Ku zaskoczeniu publiczności zgromadzonej w węgierskiej hali lepiej w mecz weszli przyjezdni (2:4). Miejscowi szybko odrobili straty (4:4). Zacięta walka trwała długo, ale pod koniec połowy Madziarze zdołali zbudować solidniejszą zaliczkę (16:12).
Początek drugiej połowy to gra bramka za bramkę. Veszprém przełamało gości w 35. minucie (21:16) i stopniowo zwiększało dystans. Skandynawowie nie zamierzali odpuszczać i ich wysiłki zaprocentowały w 51. minucie (29:28). Mimo ambitnej postawy Fredericii to mistrzowie Węgier cieszyli się po końcowej syrenie (34:32).
Paris Saint-Germain Handball – Dinamo Bukareszt 35:32 (16:19)
Po wyrównanym początku zarysowała się przewaga Rumunów (4:6), ale paryżanie szybko wyzerowali różnicę (6:6). W kolejnych minutach żadna z drużyn nie potrafiła zdominować rywala. Dopiero w 20. minucie PSG zdołało odjechać na trzy trafienia (12:9), jednak Dinamo ruszyło do skutecznego kontrataku (13:13). Po pierwszej odsłonie to gracze z Bukaresztu byli bliżej tryumfu (16:19).
Po wznowieniu miejscowi rzucili się w pogoń i wkrótce dopięli swego (21:21). Goście po fragmencie dekoncentracji wrócili na właściwe tory (21:24). W 54. minucie tablica wyników znów wyświetlała remis (30:30). Paryżanie poszli za ciosem i ostatecznie wygrali 35:32. Kamil Syprzak potwierdził wysoką formę, zdobywając osiem goli.
Orlen Wisła Płock – HC Eurofarm Pelister 26:18 (13:11)
Sporting CP – Füchse Berlin 35:33 (21:19)
Portugalczycy szybko odskoczyli na plus trzy (5:2). Wicemistrzowie Niemiec najpierw doprowadzili do remisu (5:5), by po kilkudziesięciu sekundach wyjść na czele (5:6). Gra się wyrównała. Do przerwy dwa trafienia więcej na swoim koncie miał Sporting (21:19).
Na początku drugiej części Lisy zniwelowały straty (21:21). I znów ani jedni, ani drudzy nie umieli przejąć kontroli nad wydarzeniami na boisku. W 47. minucie zespół z Lizbony poczuł się nieco pewniej (30:26). Füchse złapało kontakt w 52. minucie (31:30), a w 56. wyrównało (32:32). W samej końcówce lepiej poradzili sobie Portugalczycy, zwyciężając 35:33.
GRUPA B
Kolstad Handbold – Industria Kielce 32:33 (17:17)
Fot. Anna Józefczyk
TweetLp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Mario Sostarić | 91 |
2 | Kamil Syprzak | 84 |
3 | Mathias Gidsel | 77 |
4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
5 | Martim Costa | 72 |
6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
7 | Aymeric Minne | 69 |
8 | Nedim Remili | 68 |
9 | Francisco Costa | 64 |
10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
11 | Valero Rivera Folch | 59 |
12 | Elohim Prandi | 57 |
13 | Ludovic Fabregas | 54 |
14 | Luka Lovre Klarica | 53 |
15 | Melvyn Richardson | 53 |
16 | Magnus Soendenaa | 52 |
17 | Sergei Kosorotov | 52 |
18 | Thomas Arnoldsen | 52 |
19 | Luis Frade | 51 |
20 | Miha Zarabec | 51 |
21 | Omar Yahia | 51 |
22 | Jack Thurin | 50 |
23 | Reinier Taboada Dranquet | 50 |
24 | Aleix Gomez Abello | 49 |
25 | Filip Glavaš | 49 |