
2024-10-10 22:32:30
Jan Feliszek
Wielkie zwycięstwo Industrii w Magdeburgu
Kielczanie pojechali do Magdeburga z chęcią rewanżu za porażkę w majowym ćwierćfinale z ubiegłego sezonu. Ta sztuka się im udała, po wielkim meczu.
Otwarcie meczu należało do tych dynamicznych. W piątej minucie oglądaliśmy już siedem trafień, a na prowadzeniu był zespół gości (4:3). Od początku tego starcia hala w Magdeburgu zamieniła się w strzelnicę. Po kwadransie gry wpadło już 20 bramek, a na tablicy wyników dwubramkowe prowadzenie kielczan (11:9). W 18. minucie o czas prosił szkoleniowiec gospodarzy, bo po bramce ze środka rozegrania autorstwa Dylana Nahiego przyjezdni odskoczyli na trzy trafienia (12:9). Przewaga powinna być jeszcze wyższa, ale w bramce Magdeburga coraz lepiej spisywał się Sergey Hernandez. Dalsza część połowy praktycznie bramka za bramkę.
Gracze Industrii Kielce na przerwę schodzili, prowadząc 19:15, mimo zaledwie jednej interwencji swoich bramkarzy. Dla porównania golkiper gospodarzy tak owych zanotował aż siedem.
Drugą połowę wicemistrzowie Polski zaczęli od dorzucenia kolejnej bramki i powiększenia swojej przewagi (20:15). W następnych akcjach gospodarze zdołali zniwelować straty do trzech trafień (18:21), a dwie interwencje po siódemkach gospodarzy dołożył Sandro Mestric i to dzięki niemu kielczanie utrzymywali bezpieczną przewagę. Przy powyższym rezultacie reagować postanowił Bennet Wiegert. Po tej rozmowie jego podopieczni mieli szansę na złapanie kontaktu z rywalem, ale kolejna fantastyczną interwencję dołożył Mestric, a przyjezdni dołożyli szybką bramkę na plus trzy (22:19).
Szczypiorniści z Magdeburga nie potrafili złapać kontaktu z rywalem, a kielczanie po każdej niewykorzystanej okazji przez rywala ponownie odskakiwali na trzy oczka. Na 13. minut przed zakończeniem meczu Industria prowadziła 24:21. Dopiero w 20. minucie spotkania miejscowi złapali długo wyczekiwany kontakt (23:24), wtedy też o czas poprosił Talant Dujszebajew.
Przyjezdni ciągle utrzymywali prowadzenie, a ważne trafienia w końcówce meczu notował bardzo dobrze grający w tym meczu Dani Dujszebajew. Na dwie minuty przed końcem bardzo ważną interwencję zanotował Mestric, ale jego koledzy nie popisali się w ataku i przed kolejną szansą na doprowadzenie do remisu stanęli gospodarze. Nie udała się ta sztuka podopiecznym Wiegerta i 20. sekund przed końcem goście mieli piłkę, prowadzenie jedna bramka (26:25), a o czas poprosił trener Industrii. Rozmowa pomogła i kielczanie zrewanżowali się Magdeburgowi za porażkę z ćwierćfinału z zeszłego sezonu.
SC Magdeburg-Industria Kielce 26:27 (15:19)
Lp | Zawodnik | Bramki |
---|---|---|
1 | Mario Sostarić | 91 |
2 | Kamil Syprzak | 84 |
3 | Mathias Gidsel | 77 |
4 | Filip Kuzmanovski | 72 |
5 | Martim Costa | 72 |
6 | Lasse Bredekjaer Andersson | 70 |
7 | Aymeric Minne | 69 |
8 | Nedim Remili | 68 |
9 | Francisco Costa | 64 |
10 | Orri Freyr Þorkelsson | 64 |
11 | Valero Rivera Folch | 59 |
12 | Elohim Prandi | 57 |
13 | Ludovic Fabregas | 54 |
14 | Luka Lovre Klarica | 53 |
15 | Melvyn Richardson | 53 |
16 | Magnus Soendenaa | 52 |
17 | Sergei Kosorotov | 52 |
18 | Thomas Arnoldsen | 52 |
19 | Luis Frade | 51 |
20 | Miha Zarabec | 51 |
21 | Omar Yahia | 51 |
22 | Jack Thurin | 50 |
23 | Reinier Taboada Dranquet | 50 |
24 | Aleix Gomez Abello | 49 |
25 | Filip Glavaš | 49 |