2021-11-06 17:33:35
Wojciech Staniec

Druga porażka Polaków ze Szwecją. Dobra druga połowa

Reprezentacja Polski przegrała w drugim towarzysim meczu ze Szwecją 28:32, szczególnie w drugiej połowie gra Polaków mogła się podobać.

Mając w pamięci pierwszy mecz obu drużyn było jasne, że Polacy muszą dobrze wejść w to spotkanie, aby myśleć o pozytywnym wyniku. I pierwsze akcje były udane, ale dość szybko pojawiła się niedokładność w ataku i w 7. minucie Szwedzi prowadzili już 6:3. W bramce reprezentacji Polski rozpoczął Mateusz Kornecki, który nie grał w pierwszym spotkaniu. Na lewym rozegraniu szybko pojawił się Kacper Adamski, który zastąpił Melwina Beckmana. W 11. minucie nasza drużyna zmniejszyła straty do jednego trafienia (7:6)

Niestety, później dość szybko zarysowała się przewaga gospodarzy, a gdy Polacy po kwadransie przegrywali 7:11 o czas poprosił Patryk Rombel. Biało-czerwoni grali falami, gdy zmniejszyli straty, to rywale zaraz odskakiwali. Słabo wyglądała gra w obronie, a Szwedzi przed przerwą rzucili 20 bramek. W 28. minucie czerwoną kartą ukarany został Patryk Walczak, który ostro zaatakował będącego w wyskoku rywala. Erica Johansson padł na parkiet i zwijał się po tym z bólu.

Po przerwie Polacy spisywali się lepiej, bardzo aktywny był Kamil Syprzak. W bramce dobrą zmianę dał Mateusz Zembrzycki. Cały czas przewagę mieli Szwedzi, ale nasza drużyna zaczęła zmniejszać straty, w 56. minucie mieli dwa gole mniej od rywali. Pod koniec meczu debiut w kadrze zaliczył Wiktor Tomczak, który od razu popisał się ładną asystą do Kamila Syprzaka.

Szwedzi ostatecznie powiększyli przewagę i wygrali różnicą cztrech goli.

Szwecja - Polska 32:28 (20:15)

Polska: Kornecki, Zembrzycki – Przytuła, Daszek 2, Olejniczak 4, Komarzewski, Walczak, Ossowski, Adamski 3, Tomczak, Beckman 1, Czuwara 2, Syprzak 8, Potoczny, M. Gębala 3, Przybylski 4, Chrapkowski 1